Kryminał, thriller czy sensacja? Wbrew pozorom pojęcia te nie są jednoznaczne. Podczas gdy dla większości „niedzielnych literatów” czytających książkę od święta wszystkie powyższe hasła „to po prostu kryminał”, w encyklopediach i słownikach roi się od przeróżnych definicji i interpretacji. Prof. Żabski, wybitny filolog, wyróżnia w Słowniku Literatury Popularnej pod hasłem „powieść kryminalna” cztery jej odmiany:
- sensacyjno-awanturniczą,
- detektywistyczną,
- czarny kryminał amerykański
- odmianę milicyjną.
„Powieść sensacyjno-awanturnicza” kojarzy mi się z „Trzema Muszkieterami”, przynależącymi wedle Wikipedii do gatunku literatury historyczno-przygodowej. Jednak to samo źródło, powołując się na Żabskiego i prezentując streszczenie jego definicji zamieszczonej w powyżej wspomnianym już Słowniku Literatury Popularnej, informuje, że „oprócz eksponowania wątku przestępstwa, duży nacisk kładzie się w niej [odmianie sensacyjno-awanturniczej] na niezwykłe przygody bohaterów, w tym także na przygody miłosne”. Jak dla mnie kolejne wskazanie na przygody D´Artagnan i jego wesołej kompanii, pozwalające co najwyżej na wprowadzenie podgatunku „powieści sensacyjno-awanturniczej o tle historycznym”.
Powieść detektywistyczna to – nadal cytując Żabskiego – klasyka gatunku z Sherlockiem Holmesem i Hercules Poirot na czele. „Logika jest właśnie najgroźniejszą bronią jaką wykorzystuje on/ona w walce o sprawiedliwość. Relacje między sprawcą, a detektywem często przybierają formę intelektualnej rozgrywki, której finezyjność jest istotą powieści detektywistycznej i stanowi o jej jakości.” [Wikipedia.org]
Czarny kryminał amerykański znany jest z pewnością Wszystkim Czytelnikom z Film Noir, amerykańskiego nurtu filmowego lat 40-tych i 50-tych zeszłego stulecia. Samotny, nierzadko zmagający się z prywatnymi problemami (głównie alkoholizmem) detektyw przemieszcza się przez wszystkie odcienie szarości życia w biało-czarnym filmie wypełniając zlecenie klienta (lub, nierzadko, pięknej i tajemniczej klientki).
Powieść milicyjna to charakterystyczna dla byłych państw Układu Warszawskiego, podbudowana ideologicznie słusznym tłem, odmiana kryminału tworzona od końca II wojny światowej do 1989 r. Dzielny, nieskazitelny oficer Milicji (taki porucznik Borewicz z serialu „07 Zgłoś Się”) służący swoją postawą za wzór dla każdego obywatela, zanurzając się w odmętach marginesu przestępczego jak i lśniącym tombakowym blaskiem świecie prywaciarzy, rozwiązuje paskudne zbrodnie oraz ściga imperialistycznych szpiegów, czyhających na tajne wzory takich zdobyczy socjalistycznej myśli technicznej jak rower Wigry3 lub telewizor Rubin.
Linda Boss z KlubuKryminalnego.pl rozróżnia w powieści kryminalnej dwa główne typy: powieść detektywistyczną oraz thriller. Podczas gdy ta pierwsza rozpoczyna się morderstwem i przedstawia krok po kroku postępowanie detektywa mające na celu wyjaśnienie zdarzeń z przeszłości, thriller „w strukturze scen przypomina wielowątkowy film akcji” i nastawiony jest na działania, które będą miały miejsce w przyszłości. Boss wskazuje ponadto na motywy działania protagonisty: podczas gdy w powieści detektywistycznej jest on osobą z zewnątrz, nie związaną emocjonalnie z osobami z kręgu denata i podchodzącą do śledztwa na chłodno, z dystansem, w thrillerze jest on w samym sercu wydarzeń, nie rzadko będąc wręcz spiritus movens fabuły. Nie polega ponadto tylko na dedukcji; nie stroni od charakteryzującego się agresją, ukierunkowanego na jak najszybsze osiągnięcie celu, działania.
Osobiście definiuję kryminał, thriller i sensację w następujący sposób:
Kryminał: kryminał kłasyczny, w którym protagonista (detektyw, komisarz policji), po nitce do kłębka, badając liczne ślady i przeprowadzając dziesiątki rozmów z podejrzanymi, prowadzi czytelnika za rękę do finału, podczas którego niczym iluzjonista wyciągający gołębia z kapelusza prezentuje zebranym dramatis personae tok śledztwa i jego poszczególne etapy, prowadzące do zdemaskowania przestępcy (z reguły mordercy).
Thriller: ma więcej akcji; zwroty akcji są bardziej wyraziste niż w kryminale. Wróg jest zazwyczaj mniej lub bardziej znany (komórka terrorystyczna, mafia, psychopata). Celem bohatera nie jest wyjaśnienie przestępstwa, lecz jego udaremnienie, powstrzymanie antagonisty przed realizacją jego zagrażającego protagoniście i/lub jego bliskim/ludzkości planu.
Jak zatem definiować powieści czy też filmy, w których protagonista wchodzi do akcji po odkryciu pierwszego zabójstwa, będąc świadomym, że ofiar będzie przybywać, jak np. w przypadku „Psychopaty” (Copykill)? Film zawiera wszystkie typowe cechy kryminału, ale: wizja nowego zabójstwa mogącego wydarzyć się w każdej chwili, potworna, trudna do racjonalnego wytłumaczenia brutalność mordercy wyrażona formą i rodzajem zadanych ofierze ran, jednym słowem modus operandi sprawcy identyfikujący go jako psychopatę/socjopatę jak i skala zagrożenia (w tym i dla protagonisty) sprawiają, że mamy do czynienia z horrorem pozbawionym typowych dla tego gatunku nadprzyrodzonych zjawisk i potworów, czyli… thrillerem.
Podobnie widzą to Autorzy PortaluKryminalnego.pl, wymieniający takie odmiany gatunku jak:
- psychothriller
- thriller szpiegowski
- thriller polityczny
- thriller spiskowy
- thriller wojenny
- techno-thriller
- eko-thriller
W powyższym wyliczeniu brakuje mi jednak thrillera prawniczego (John Grisham) oraz medycznego (Robin Cook). Thriller wojenny zaliczam do sensacji.
Sensacja: powieść cechująca się wartką akcją pełną ton wystrzelanego ołowiu oraz „pościgów, strzelanin i wojen gangów”, jak np. „Strefa 7” Matthew Reilly’ego. Charakterystyczny jest brak misternego mechanizmu intrygi, bohaterowie z reguły nie mają chwili czasu na zatrzymanie się i przeanalizowanie sytuacji (co praktycznie cały czas robi w powieści kryminalnej detektyw), ponieważ cały czas albo uciekają przed antagonistą lub – przeciwnie – ścigają go. Motywem ich działań jest fizyczne unicestwienie antagonisty, fabuła sprowadza się do opisów (fizycznej, przesiąkniętej krwią i zapachem napalmu o poranku) walki.
Nawiązując do tematyki tego wpisu wklejam film zrealizowany w ramach reklamy społecznej mającej zmotywować uczestników ruchu drogowego do większej czujności na drodze. Zatem: czy był(a)byś dobrym detektywem?
(Uprzedzam, że wbrew pozorom znajomość angielskiego nie jest konieczna dla zaliczenia testu)
Spojler dla Czytelników nie władających językiem angielskim:
Jedna z osób zebranych przez komisarza w bibliotece zamordowała Lorda Smithe. Komisarz prosi wszystkich o informację, gdzie byli w czasie zabójstwa, po czym aresztuje Lady Smithe – twierdzącą, że sadziła w ogrodzie petunie – kwiaty, których, jak wie komisarz, nie sadzi się w ogóle o tej porze roku. Jednak prawdziwą zagadką, przeznaczoną dla widza, jest zamieszczony w filmie test na spostrzegawczość. Udanej zabawy! (rozwiązanie: od 0:56 w filmie ;))